Boulderowa wizytówka Małopolski

Dla większości wspinaczy Małopolska kojarzy się z Krakowem i okolicznymi dolinkami, ale dla Boulderowców powinna ona kojarzyć się tylko i wyłącznie z Ciężkowicami! 🙂  Prognoza pogody na kilka dni nie zachęcała na jakiekolwiek dalsze wyjazdy. Ale niepewny 3 dniowy wypad do Ciężkowic można było zaryzykować. Sobotni ulewny poranek w Krakowie nie wróżył nic dobrego, ale byliśmy optymistycznie nastawieni, że 100 km dalej nie pada, więc ruszyliśmy w 2 godzinną podróż. Na miejscu okazało się, że góra jest wilgotna, ale za to dół oferował przyzwoity warun do wspinania. Więc wszyscy skupiliśmy się własnie tam.

S0181927
Ciężkowickie mantle – piękna sprawa!

Nadszedł czas na rozprawienie się z największą zmorą dołu – Sesją zdjęciową, która wyłamuje palce. Ostatnia wstawka przed wieczną kapitulacja okazała się najlepsza i tak oto nigdy więcej nie będę chciał wyłamywać sobie tam palcy 🙂 Niedziela upłynęła pod znakiem restu z powodu mgły i nocnego deszczu, ale poniekąd był to dobry powód aby odnowić zapasy skóry na palcach przed poniedziałkowym wspinaniem które było wręcz idealne. Wszystko na górze suche, lekki wiatr, słoneczko i masa projektów. Dawno się tyle nie powspinałem ile tego dnia. Każdy boulder począwszy od 6C do 7C sprawił mi dużo trudności ale też dużo frajdy. Każdy z nich był inny, ale największą perełką było wgramolenie się na Czupakabras i Hard Cora, których przejście możecie zobaczyć na poniższym filmiku. 🙂 [youtube]https://www.youtube.com/watch?v=I_9J0pv2wlk[/youtube] Dodał: Rambo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *