Maltatal

Ten rok przyniósł trochę zmian w moim wspinaniu, nowa praca i kolejna przeprowadzka skutecznie uniemożliwiła mi dłuższy wyjazd na początku roku, ale nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie 🙂 

Sierpniowy przestój w firmie wymusił na mnie przymusowe wakacje. Chcąc wykorzystać je jak najlepiej i zobaczyć jakiś nowy rejon postawiliśmy na Austriacki Maltatal. Nie był to strzał w 10 ale dla chcącego nic trudnego.

my

Jak zapewne każdy z was pamięta to lato było bardzo ciepłe… i takie same temperatury panowały własnie w tym rejonie. W dzień temperatura dochodziła do 30 kilku stopni, było wręcz idealnie na plażing i samżing. Ale przecież nie po to tam pojechałem.

2a
Holy Line 7C, Maltatal Foto. Gatka

Pierwszego dnia przekonaliśmy się o tym że łatwo nie będzie… Pokrzywy do kolan + inne zarośla bardzo dobrze maskowały i utrudniały dostęp pod okoliczne głazy. Głównym celem była wizytówka rejonu Wrestling with an alligator 8B oraz Power of Goodbye 8B. Tego dnia byłem optymistycznie nastawiony do przejścia pierwszego z nich ale szybko przekonałem się ze po godzinie 11 jest już za ciepło i skała traci jakiekolwiek tarcie… więc trzeba było zakończyć zapasy i udać się na kemping.

1a
Wrestling with an alligator 8B foto. Gatka

Okoliczny kemping miał z 4 gwiazdki, było w nim wszystko począwszy od basenu poprzez sale z TV, pralkę, lodówkę i mega czyste łazienki. Dostęp do internetu był poprzez płatne hotspoty. Cena za noc za 2 osoby + obojętne jak duży namiot + auto wynosiła około 30 euro, nie jest to mało ale był to jedyny kemping w okolicy. Zainteresowanych odsyłam na stronę Kemping Maltatal

6a
Gatka próbuje „Fat dog ” 6C foto.Rambo

W kolejnych dniach musieliśmy zmienić taktykę i zbierać się w skały znacznie wcześniej. Pobudka o 6:00, szybkie śniadanie i już przed 7:00 dreptalismy w chaszczach pod skałkę. Dzięki temu miałem 4h wspianania zanim słońce wyłaniało się zza góry i dosłownie parzyło po palcach. Ten rejon absolutnie się nie nadaje na letnie wspinanie, zapewne we wrześniu czy w październiku naprawdę można się tu dobrze powspinać a jest po czym. Może sam ogródek boulderowy nie jest wielki ale linie są zacne i oferują świetne wspiananie. Niestety nie jest to rejon dla początkujących.

IMG_0678

No nie jest to łatwa cyfra…. 🙂

W ostatni dzień, zaraz przed wyjazdem na Puchar Świata, udało mi się wygrać zapasy z aligatorem choć nie chciał się łatwo poddać w tym słońcu 🙂 Wszystko to możecie zobaczyć na poniższym filmie!

YouTube Preview Image

Linia naprawdę jest świetna, polecam!

Dodał : Rambo + Gatka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *